Prawomocna wygrana w sprawie tzw. oszustwa na Baltic Pipe

Czy można zostać zobowiązanym do spłaty pożyczki, której nigdy się nie zaciągnęło? Co w sytuacji, gdy oszuści uzyskali dostęp do bankowości internetowej i wykorzystali go do zawarcia umowy pożyczki w imieniu właściciela rachunku?

Z taką właśnie sytuacją zmierzyła się klientka naszej kancelarii, która padła ofiarą oszustwa internetowego związanego z rzekomymi inwestycjami.

Sprawa zakończyła się prawomocnym zwycięstwem. Sąd Okręgowy w Poznaniu oddalił apelację banku, podtrzymując rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego, zgodnie z którym umowa pożyczki na kwotę 26 500 zł nie doprowadziła do powstania stosunku prawnego między klientką a bankiem. Bank został również zobowiązany do zapłaty na rzecz klientki kwoty 4 919,20 zł wraz z odsetkami oraz zwrotu kosztów procesu.

A man in a black hoodie contemplating while using a smartphone, surrounded by digital screens.

Oszustwo inwestycyjne i pożyczka zaciągnięta bez wiedzy klientki

Oszustwa określane mianem „na Baltic Pipe” polegały na wykorzystaniu przez przestępców rozpoznawalnej nazwy inwestycji infrastrukturalnej reklamowanej rzekomo przez Prezydenta RP do uwiarygodnienia fikcyjnych ofert inwestycyjnych. Potencjalne ofiary były przekonywane do zainwestowania swoich środków w przedsięwzięcie mające zapewnić im atrakcyjną stopę zwrotu, a kontaktujący się z nimi oszuści podawali się często za doradców lub analityków finansowych.

W sprawie prowadzonej przez Kancelarię przestępcy, działając pod pretekstem obsługi inwestycji, nakłonili klientkę do zainstalowania oprogramowania AnyDesk, umożliwiającego zdalny dostęp do urządzenia.

Uzyskany w ten sposób dostęp został wykorzystany do przeprowadzenia operacji w bankowości internetowej, w tym do zaciągnięcia pożyczki na kwotę 26 500 zł. Następnie środki zostały przetransferowane na rachunki innych osób.

Klientka nie zamierzała zaciągać pożyczki, nie występowała o jej udzielenie ani nie była świadoma działań podejmowanych przez przestępców.

Pomimo tego bank traktował ją jako osobę zobowiązaną do spłaty pożyczki.

Young woman surfing internet on netbook at table with assorted fruits against boyfriend chatting on cellphone at home

Czy prawidłowe logowanie oznacza skuteczne zawarcie umowy?

To właśnie ta kwestia stanowiła zasadniczy przedmiot sporu.

Bank argumentował, że umowa została zawarta z wykorzystaniem prawidłowych danych logowania oraz narzędzi autoryzacyjnych. Z punktu widzenia systemu informatycznego wszystkie czynności zostały wykonane poprawnie.

Sądy obu instancji nie podzieliły jednak tego stanowiska.

Techniczna poprawność operacji przeprowadzonej w bankowości internetowej nie oznacza jeszcze, że właściciel rachunku faktycznie złożył oświadczenie woli o zawarciu umowy.

Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że zgodnie z art. 60 Kodeksu cywilnego oświadczenie woli musi pochodzić od osoby, która zamierza wywołać określone skutki prawne. Samo wykorzystanie jej danych uwierzytelniających przez osobę nieuprawnioną nie wystarcza do przypisania jej takiego oświadczenia.

Co szczególnie istotne, ciężar udowodnienia, że klientka rzeczywiście zawarła umowę pożyczki, spoczywał na banku. Nie było wystarczające przedstawienie zapisów z systemu informatycznego potwierdzających wykorzystanie loginu, hasła czy kodu autoryzacyjnego.

Bank musiał wykazać, że to klientka świadomie podjęła decyzję o zaciągnięciu zobowiązania. Tego jednak nie udowodnił.

Four Scrabble tiles forming the word 'SCAM' on a neutral background, highlighting concepts like deceit.

Nie trzeba udowadniać, w jaki dokładnie sposób działali oszuści

W uzasadnieniu wyroku znalazło się również istotne stanowisko dotyczące postępowania dowodowego.

Sąd Okręgowy wskazał, że osoba pokrzywdzona nie musi szczegółowo odtwarzać technicznego sposobu przejęcia kontroli nad jej urządzeniem, aby skutecznie zakwestionować zawarcie umowy pożyczki.

W rozpoznawanej sprawie znaczenie miały między innymi zeznania klientki, historia operacji bankowych oraz dokumenty dotyczące postępowania karnego prowadzonego w związku z oszustwem.

Sąd uznał, że materiał ten pozwalał na ustalenie, iż działania związane z zawarciem umowy zostały podjęte przez osoby trzecie, a nie przez klientkę.

Nie było przy tym konieczne przeprowadzanie dowodu z opinii biegłego informatyka.

Czy zainstalowanie AnyDesk oznacza rażące niedbalstwo?

Bank podnosił również argumenty dotyczące obowiązków użytkownika bankowości elektronicznej oraz odpowiedzialności za nieautoryzowane transakcje płatnicze.

Sąd Okręgowy zwrócił jednak uwagę na zasadniczą różnicę między dwoma zagadnieniami: zawarciem umowy pożyczki a wykonaniem transakcji płatniczej.

Przepisy ustawy o usługach płatniczych dotyczące odpowiedzialności za nieautoryzowane transakcje nie rozstrzygają o tym, czy doszło do skutecznego zawarcia umowy pożyczki.

Nawet ewentualne naruszenie przez klienta zasad bezpieczeństwa korzystania z bankowości elektronicznej nie powoduje automatycznie, że można przypisać mu oświadczenie woli złożone w rzeczywistości przez oszusta.

Co więcej, Sąd Okręgowy stwierdził, że w okolicznościach rozpoznawanej sprawy nie było podstaw do przypisania klientce rażącego niedbalstwa.

Samo zainstalowanie oprogramowania umożliwiającego zdalny dostęp do urządzenia, pod wpływem manipulacji ze strony osób podających się za profesjonalnych doradców, nie przesądza jeszcze o naruszeniu elementarnych zasad ostrożności.

Ocena zachowania osoby pokrzywdzonej wymaga uwzględnienia całokształtu okoliczności, w tym metod socjotechnicznych wykorzystywanych przez przestępców.

An elderly couple in a cozy home setting engaged with a laptop, planners, and a glass of juice on the table.

Prawomocne zwycięstwo klientki kancelarii

Sąd Rejonowy wyrokiem z 14 stycznia 2025 r. uwzględnił zasadnicze żądania pozwu, ustalając nieistnienie stosunku prawnego wynikającego z umowy pożyczki oraz zasądzając na rzecz klientki kwotę 4 919,20 zł z odsetkami.

Bank nie zgodził się z rozstrzygnięciem i wniósł apelację.

Sąd Okręgowy w Poznaniu podzielił jednak stanowisko Sądu pierwszej instancji i oddalił apelację w całości. Tym samym korzystne dla klientki rozstrzygnięcie stało się prawomocne. Bank został również obciążony kosztami postępowania apelacyjnego.

Co ten wyrok oznacza dla innych ofiar oszustw internetowych?

Sprawa pokazuje, że osoba pokrzywdzona oszustwem internetowym nie musi godzić się na spłatę pożyczki tylko dlatego, że została ona uruchomiona z wykorzystaniem jej danych do bankowości elektronicznej.

W takich sytuacjach istotne znaczenie ma ustalenie, kto rzeczywiście podjął czynności prowadzące do zawarcia umowy oraz czy można przypisać klientowi świadome złożenie oświadczenia woli.

Między technicznym zatwierdzeniem operacji w systemie bankowym a skutecznym złożeniem oświadczenia woli istnieje zasadnicza różnica.

Prawomocny wyrok uzyskany przez Kancelarię potwierdza, że różnica ta może przesądzić o wyniku sporu z bankiem.

Padłeś ofiarą oszustwa internetowego? Bank domaga się spłaty pożyczki?

Jeżeli oszuści uzyskali dostęp do Twojego rachunku, zaciągnęli w Twoim imieniu kredyt lub pożyczkę albo dokonali nieautoryzowanych przelewów, warto przeanalizować możliwości dochodzenia swoich praw.

Kancelaria Radcy Prawnego Michała Mikołajczaka świadczy pomoc prawną w sporach z bankami, w tym w sprawach dotyczących oszustw internetowych, nieautoryzowanych transakcji płatniczych oraz umów kredytowych i pożyczkowych zawieranych bez wiedzy klientów.

Zapraszamy do kontaktu z kancelarią w celu analizy indywidualnej sprawy.